Słowiańskie trendy w modzie i urodzie

Długie, pszeniczne warkocze i rumiane policzki to znak rozpoznawczy słowianek. Coraz częściej na wybiegi i do kosmetyków trafiają wzory i inspiracje z tego regionu świata.

Najchętniej kreatorzy sięgają do rosyjskiej czy bułgarskiej historii. Ich uwagę przykuwają czasy prasłowiańskie, gdy w modzie były grube kożuchy, korony księżniczek i długie warkocze, jednak ulubioną epoką świata mody są czasy carskie.

Bogata biżuteria, romantyczne suknie z tamtego okresu, oficerskie płaszcze czy wełniane szale pojawiały się już u Valentino, Chanel i Ellie Saaba. Z kolei futrzane czapy, uszanki, wojskowe stroje i (nie zawsze gustowne) odniesienia do motywów z czasów komunizmu prezentował np. Marc Jacobs, Jenni Kayne czy Kenzo.

Również odniesienia do bogatego, kapiącego od złota stylu Rosjanek z lat ’90 pojawiają się w modzie – jak w sesji Karla Lagerfelda w Vogue w 2010 roku, Takoon czy u Oscara de la Renty. Jeśli chodzi o urodę, to coraz popularniejsze są kosmetyki z wyciągami z syberyjskich ziół, a także myjki idealne do nacierania ciała po rosyjskiej bani.